wtorek, 15 marca 2016

Ulubieńcy lutego



Po dosyć długiej przerwie, za którą bardzo przepraszam, czas na spóźnionych ulubieńców ubiegłego miesiąca :-) zapraszam!


W lutym brakowało mi czasu dosłownie na wszystko i dlatego też nic szczególnie nie podbiło mojego serca ale znalazło się kilka produktów, które sprawdziły się bardziej niż pozostałe :-)

1. Maska witaminowa, Bania Agafii - bardzo lubię maseczki z tej firmy, póki co żadna mnie nie zawiodła. Ta daje chyba najwyraźniejsze efekty ze wszystkich maseczek tej firmy - ładnie rozświetla skórę i ją nawilża. No i pięknie pachnie :-) Bardzo polecam wszystkim fankom maseczek :-)

2. Pomadka Meet Matt(e) Hughes, theBalm - posiadam odcień Charming i muszę przyznać, że jest absolutnie przepiękny. Na temat tej pomadki niebawem pojawi się osobny post ale mogę powiedzieć, że pomadka nosi się bardzo komfortowo, nie wysusza ust i ma piękny miętowo- waniliowy zapach!

3. Butter Gloss, NYX - posiadam odcień Creme Brulee, który idealnie komponuje się z dosłownie każdym makijażem. Błyszczyk jest dosyć gęsty i "lepki" ale ja to akurat lubię. Ładnie prezentuje się na ustach i jest dość trwały. Czekam aż wprowadzą NYXa do Polski bo chętnie przetestuję jeszcze serię Intense Butter Gloss :-)

4. Kredka Graphic Eyes, Zoeva - UWIELBIAM te kredki! Są niesamowicie trwałe i napigmentowane, cudownie się blendują i przepięknie wyglądają na powiece. W ostatnim miesiącu szczególnie upodobałam sobie odcień Nude Reflection, który świetnie się prezentuje na linii wodnej oraz w wewnętrznym kąciku :-)

5. Wosk Lake Sunset, Yankee Candle - ten zapach jest jednym z moich "all time favourites" :-) bardzo kojarzy mi się z wiosną, której tak bardzo wyczekuję :-)



A jakie produkty Wam najlepiej się sprawdziły w lutym? :-)

4 komentarze:

Kosmetyczne Pudełko pisze...

Jeśli chodzi o NYX to chciałabym wypróbować ich matowe pomadki.

Julia Goch pisze...

Ja bardzo lubię Lake Sunset, bardzo fajny zapach :)
Pozdrawiam serdecznie, mój blog/KLIK :))

Color My Way pisze...

Z maseczek babuszki miałam tonizującą i oczyszczającą, sprawdziły się całkiem fajnie :) jak ta witaminowa będzie dostępna w moim sklepiku to też się skuszę ;)

Martini Cosmetics pisze...

Ostatnio wyjątkowo polubiłam maseczki więc pewnie i na tą się skuszę:)